Jestem baardzo ciekawa co twórcy amerykańskich gniotów zrobiliby bez pól kukurydzianych?Pole kartofli?-w końcu roślina z rodowodem z Ameryki.I w ogóle Mel po co ci to było?Normalnie puszka z kukurydzą tylko niestety nie słodką.Uważam, że szkoda było czasu na coś takiego, ale każdy popełnia gafy.
Chyba że ten film potraktować jako totalną metaforę i skupić się na relacjach młodszy - starszy brat i ich problemach rodzinnych i życiowych. Jako horror lub SF ten film oceniam tylko na 4. Jako obraz obyczajowy z nutką dreszczowca SF ( przecież kosmici są pretekstem do zjednoczenia się braci, pogodzenia się z losem, życiem; wróg jednoczy, scala, dodaje bardzo często sił w podjętej walce przeciw niemu, lecz także w walce z własnym ja ) wypełniony jednak przyzwoitą grą aktorską - można ten film ocenić dobrze - nawet jako lekki dramat. W tym spojrzeniu ująłem ten film i dałem mu ocenę aż 6 punktów.
Ej, Wy tak serio? :) Ja rozumiem, że zakończenie "Znaków" można uważać za kiepskie (chociaż mnie się podobało), ale jak nie przyznać, że przez większą część trwania filmu Shyamalan buduje genialną atmosferę grozy i osaczenia? Doceńmy to, że reżyser pamięta o Zasadzie Numer Jeden: Nie pokazywać potwora! Naprawdę nie czuliście napięcia jak Mel łaził nocą po kukurydzianym polu, nie podskoczyliście, jak w piwnicy z otworu wentylacyjnego wysunęła się łapa? :) No i ta muzyka niczym z filmu Hitchcocka.
Co jak co, ale TAKIEGO filmu o inwazji Obcych na Ziemię jeszcze nie było. :) "Znaki" to chyba moje ulubione kino grozy, dałem 9/10.
@MuadiM: Zgadzam się, że warstwa obyczajowa jest dla filmu ważna, ale dla mnie to nie podstawowa zaleta, a dodatkowy bonus, wynoszący go jeszcze wyżej.
@bajg ja lubię ten film ;) I właśnie dlatego, że nie pokazywano w nim obcych. Normalnie nie lubię horrorów, bo mnie śmieszą i nudzą, a tutaj naprawdę się bałam. Ale może dlatego tak podobał mi się ten film, bo wtedy po raz pierwszy byłam na jakimś "strasznym" filmie w kinie i nie miałam nawet wymaganych 15 lat? ;)
& bjag - jednakże muszę dopowiedzieć ( teraz mam czas, by ci odpisać ); częściowo się z tobą zgadzam. Napięcie było umiejętnie budowane. Te sceny ( wspomniane przez ciebie ) były dobre i niepokojące. Reżyseria, ujęcia kamery, ciemności, niezłe aktorstwo profesjonalistów - to wszystko stworzyło mroczny klimat. Tak zgadzam się. Pod tym względem mogę też pochwalić ten film jako udany dreszczowiec. Najgorzej ,, Znaki " dla mnie wypadają jako film z gatunku science fiction. Obcy mnie trochę rozśmieszyli, końcówka i samo zakończenie średnio mi się podobały. Wolałem ten film cały ten czas bez ( już to opisałeś :))) pokazywania potwora. To tyle pochwał. Teraz moje osobiste odczucia i uwagi negatywne: A. Uważam, że ten film negatywnie kojarzył się z kilkudziesięcioma dreszczowcami i horrorami ,, z pól kukurydzianych " ( tak, jak napisała już na początku kika ). B. Kojarzył mi się z 3 odcinkami serialu SF ,, Z Archiwum X ". C. Dla mnie prywatnie wcale niepotrzebne było tak mocne podkreślenie klimatu, specyfiki miejsca, ,, czarnych ciemności ". Motyw samotnej chatki ( ,,OSACZONEJ, OTOCZONEJ NAOKOŁO DZIWNYM, ZŁOWIESZCZYM POLEM " ) na odludziu - też już był i to w stu filmach. Klimat mi się podobał, ale osobiście wolałbym zobaczyć go łagodniej nakreślonym. Ten sam film ja wolałbym z innym kapkę scenariuszem. Z innym miejscem akcji. ( A też mogłaby być na uboczu i z dystansem od cywilizacji - np. w leśniczówce otoczonej pięknym lasem lub w górach ) W ,, Znakach " zamiast obcego ( przez te pola ) miałem wrażenia, że zaraz wypełźnie zmutowany szczur, gado-gąsienica albo zaatakuje wściekły, ożywiony strach na wróble. Mi osobiście pola popsuły częściowo odbiór tego filmu. * Mimo wszystko oceniam ten film jako udany. Dobre aktorstwo, zdolny reżyser. Wolałbym zobaczyć ze zmianami w scenariuszu.
A tutaj się zgadzam z Tobą w pełni. Jeżeli ktoś podejdzie do "Znaków" jak do kina SF, będzie rozczarowany. Tyle że ja od początku oglądałem go jak dreszczowiec. No bo jak po takiej czołówce uznać, że mamy do czynienia z filmem SF? :) http://www.youtube.com/watch?v=XyDrBDAvQfs
no i dlatego jak wcześniej wspomniałam oglądnę ten film raz jeszcze i wtedy napiszę o tym wszystkim o czym pozostali tutaj mówią , nie mam wyjścia - chyba
Wg mnie bjag świetnie wyczuł, o co tak naprawdę chodzi w Znakach. Moim zdaniem nie warto rozpatrywać tego filmu w kategoriach sf i temu podobnych, gdyż jest to świetna historia bazująca na klasycznym kinie gatunkowym. I porównanie do Hitchcocka nie jest tutaj przypadkowe. Ewidentnie reżyser wzoruje się na "Ptakach". Szczególnie warto zwrócić uwagę na sekwencje rozgrywające się w domu podczas "nalotu obcych". Jedyne, co mnie rozczarowało, to ukazanie obcego. Przecież wszyscy wiemy, że to co najstraszniejsze, to wytwór naszej wyobraźni :)
Tak, tę warstwę dramatyczną można pochwalić. Film się ociera o parę gatunków. Ale mamy tutaj także pewną wtórność, jak sama zauważyłaś. Poza tym uważam, że jak się robi science fiction, to ma być to dobre science fiction. Po co się zabierać za temat, jeśli nawet tylko na samym końcu zepsuje się wszystko. Bo widok obcego był masakrująco-szablonowy i powielony. A wypalanie tkanki wodą z upadłej szklanki, było wręcz komiczne. Do ptaków ten film dzieli 333 miliardy lat świetlnych ( kukurydzianych ).
Shyamalan, w moim odczuciu, nie chciał zrobić sf. Wykorzystał ten temat jako pretekst właśnie do wykorzystania tych wszystkich środków charakterystycznych dla dreszczowców. Co do wtórności? Co dziś nią nie jest :) pzdr
kika
napisał(a) o Znaki
Jestem baardzo ciekawa co twórcy amerykańskich gniotów zrobiliby bez pól kukurydzianych?Pole kartofli?-w końcu roślina z rodowodem z Ameryki.I w ogóle Mel po co ci to było?Normalnie puszka z kukurydzą tylko niestety nie słodką.Uważam, że szkoda było czasu na coś takiego, ale każdy popełnia gafy.
MuadiM
Chyba że ten film potraktować jako totalną metaforę i skupić się na relacjach młodszy - starszy brat i ich problemach rodzinnych i życiowych. Jako horror lub SF ten film oceniam tylko na 4. Jako obraz obyczajowy z nutką dreszczowca SF ( przecież kosmici są pretekstem do zjednoczenia się braci, pogodzenia się z losem, życiem; wróg jednoczy, scala, dodaje bardzo często sił w podjętej walce przeciw niemu, lecz także w walce z własnym ja ) wypełniony jednak przyzwoitą grą aktorską - można ten film ocenić dobrze - nawet jako lekki dramat. W tym spojrzeniu ująłem ten film i dałem mu ocenę aż 6 punktów.
bjag
Ej, Wy tak serio? :) Ja rozumiem, że zakończenie "Znaków" można uważać za kiepskie (chociaż mnie się podobało), ale jak nie przyznać, że przez większą część trwania filmu Shyamalan buduje genialną atmosferę grozy i osaczenia? Doceńmy to, że reżyser pamięta o Zasadzie Numer Jeden: Nie pokazywać potwora! Naprawdę nie czuliście napięcia jak Mel łaził nocą po kukurydzianym polu, nie podskoczyliście, jak w piwnicy z otworu wentylacyjnego wysunęła się łapa? :) No i ta muzyka niczym z filmu Hitchcocka.
Co jak co, ale TAKIEGO filmu o inwazji Obcych na Ziemię jeszcze nie było. :) "Znaki" to chyba moje ulubione kino grozy, dałem 9/10.
@MuadiM: Zgadzam się, że warstwa obyczajowa jest dla filmu ważna, ale dla mnie to nie podstawowa zaleta, a dodatkowy bonus, wynoszący go jeszcze wyżej.
aniazsk
@bajg ja lubię ten film ;) I właśnie dlatego, że nie pokazywano w nim obcych. Normalnie nie lubię horrorów, bo mnie śmieszą i nudzą, a tutaj naprawdę się bałam.
Ale może dlatego tak podobał mi się ten film, bo wtedy po raz pierwszy byłam na jakimś "strasznym" filmie w kinie i nie miałam nawet wymaganych 15 lat? ;)
MuadiM
No tak. Opisałem dodatki. Zakończenie było dziwne, ale film nie był fatalny, ja mu dałem 6 punktów.
MuadiM
& bjag - jednakże muszę dopowiedzieć ( teraz mam czas, by ci odpisać ); częściowo się z tobą zgadzam. Napięcie było umiejętnie budowane. Te sceny ( wspomniane przez ciebie ) były dobre i niepokojące. Reżyseria, ujęcia kamery, ciemności, niezłe aktorstwo profesjonalistów - to wszystko stworzyło mroczny klimat. Tak zgadzam się. Pod tym względem mogę też pochwalić ten film jako udany dreszczowiec. Najgorzej ,, Znaki " dla mnie wypadają jako film z gatunku science fiction. Obcy mnie trochę rozśmieszyli, końcówka i samo zakończenie średnio mi się podobały. Wolałem ten film cały ten czas bez ( już to opisałeś :))) pokazywania potwora. To tyle pochwał. Teraz moje osobiste odczucia i uwagi negatywne:
A. Uważam, że ten film negatywnie kojarzył się z kilkudziesięcioma dreszczowcami i horrorami ,, z pól kukurydzianych " ( tak, jak napisała już na początku kika ).
B. Kojarzył mi się z 3 odcinkami serialu SF ,, Z Archiwum X ".
C. Dla mnie prywatnie wcale niepotrzebne było tak mocne podkreślenie klimatu, specyfiki miejsca, ,, czarnych ciemności ". Motyw samotnej chatki ( ,,OSACZONEJ, OTOCZONEJ NAOKOŁO DZIWNYM, ZŁOWIESZCZYM POLEM " ) na odludziu - też już był i to w stu filmach. Klimat mi się podobał, ale osobiście wolałbym zobaczyć go łagodniej nakreślonym. Ten sam film ja wolałbym z innym kapkę scenariuszem. Z innym miejscem akcji. ( A też mogłaby być na uboczu i z dystansem od cywilizacji - np. w leśniczówce otoczonej pięknym lasem lub w górach ) W ,, Znakach " zamiast obcego ( przez te pola ) miałem wrażenia, że zaraz wypełźnie zmutowany szczur, gado-gąsienica albo zaatakuje wściekły, ożywiony strach na wróble. Mi osobiście pola popsuły częściowo odbiór tego filmu.
* Mimo wszystko oceniam ten film jako udany. Dobre aktorstwo, zdolny reżyser. Wolałbym zobaczyć ze zmianami w scenariuszu.
bjag
A tutaj się zgadzam z Tobą w pełni. Jeżeli ktoś podejdzie do "Znaków" jak do kina SF, będzie rozczarowany. Tyle że ja od początku oglądałem go jak dreszczowiec. No bo jak po takiej czołówce uznać, że mamy do czynienia z filmem SF? :)
http://www.youtube.com/watch?v=XyDrBDAvQfs
MuadiM
Ale już to raczej sugeruje film science fiction lub dreszczowiec SF co najmniej.
http://www.youtube.com/watch?v=dF6qnCFD7A4&hd;=1
http://www.youtube.com/watch?v=qY_LBAVWRMU&feature;=related&hd;=1
A na marginesie - jeśli woda im aż tak szkodziła, jak znosili ziemską wilgoć w powietrzu ?
& kika; aż osaczona ? D
kika
Czuję się wręcz osaczona-chyba będę musiała oglądnąc raz jeszcze te ZNAKI aby znaleźćc drugie dno.
doktor_pueblo
Dno w nim na pewno znajdziesz. Jedno wielkie ;P
kika
Więc nie tylko ja nie zobaczyłam wiele intrygującego w tym filmie - po za umiejętnościami uprawy roślin. :)
doktor_pueblo
Myślę, że jego średnia ocena na Filmasterze (5,5) jest całkiem sprawiedliwa :)
MuadiM
Więc moje 6 jest tutaj bliskie średniej ocen Filmastera. Akurat z tym filmem. D
MuadiM
* kika - ,,Nooo nieee", akurat umiejętności aktorskie trójki zdolnych osób to były w tym filmie chyba; nie gadaj, że nie. :))) Co ? D
kika
no i dlatego jak wcześniej wspomniałam oglądnę ten film raz jeszcze i wtedy napiszę o tym wszystkim o czym pozostali tutaj mówią , nie mam wyjścia - chyba
MuadiM
( Chyba ) bez wyjścia. Też dobry film Bez Wyjścia - polecam ,,osaczonej". D
minola
Wg mnie bjag świetnie wyczuł, o co tak naprawdę chodzi w Znakach. Moim zdaniem nie warto rozpatrywać tego filmu w kategoriach sf i temu podobnych, gdyż jest to świetna historia bazująca na klasycznym kinie gatunkowym. I porównanie do Hitchcocka nie jest tutaj przypadkowe. Ewidentnie reżyser wzoruje się na "Ptakach". Szczególnie warto zwrócić uwagę na sekwencje rozgrywające się w domu podczas "nalotu obcych". Jedyne, co mnie rozczarowało, to ukazanie obcego. Przecież wszyscy wiemy, że to co najstraszniejsze, to wytwór naszej wyobraźni :)
MuadiM
Tak, tę warstwę dramatyczną można pochwalić. Film się ociera o parę gatunków. Ale mamy tutaj także pewną wtórność, jak sama zauważyłaś. Poza tym uważam, że jak się robi science fiction, to ma być to dobre science fiction. Po co się zabierać za temat, jeśli nawet tylko na samym końcu zepsuje się wszystko. Bo widok obcego był masakrująco-szablonowy i powielony. A wypalanie tkanki wodą z upadłej szklanki, było wręcz komiczne. Do ptaków ten film dzieli 333 miliardy lat świetlnych ( kukurydzianych ).
minola
Shyamalan, w moim odczuciu, nie chciał zrobić sf. Wykorzystał ten temat jako pretekst właśnie do wykorzystania tych wszystkich środków charakterystycznych dla dreszczowców. Co do wtórności? Co dziś nią nie jest :) pzdr
MuadiM
też fakt
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook